Szukaj na tym blogu

środa, 27 marca 2013

Zmiany w formularzach dzieci

W Afryce nie ma jeszcze powszechnego obowiązku rejestracji urodzin, czasami dzieci rodzą się w buszu, w wiosce, nie ma aktów urodzenia. Rodzice nie zawsze pamiętaja nawet dzień, 99,99% rodziców jest niepiśmienna. Z tego samego powodu siostrzeńcy, wychowujący się po śmierci mamy, z danymi dziećmi sa traktowane jak dzieci własne - w znaczeniu - podawane czasem jako rodzeństwo.
Dodatkowa trudność to fakt, że do ośrodka w Kigera  trafiają kobiety psychicznie chore, bezdomne lub dzieci sieroty - nie zawsze ich słowa się potwierdzają po czasie lub są w stanie udzielić jakichkolwiek informacji szczegółowych.
Dziś dotarły do nas formularze części dzieci, wysłane przez s.Rut w sierpniu 2012 roku ;) Wyjątkowo szły aż 8 miesięcy! S.Rut poprawiła cześć z nich w związku z kilkoma spostrzeżeniami do jakich doszła kilka tygodniu po przesłaniu nam pierwszych profili dzieci.
Prosimy o zrozumienie z powodu niekompletnych zmian, niezgodności imion dokładnie, zmian liter, rodzeństwa. Jej email do nas sprzed kilku miesięcy, w którym wyjaśniała dlaczego poprawi cześć formularzy juz po ich wstępnym przysłaniu i przekazaniu pierwszym Rodzicom Adopcyjnym: "Jeszcze raz przegladam wszystkie fomularze i widze duzo bledow. Szczegolnie co do imion i numeracji. Spisuje z kart urodzin, niestety spisywalam z kart urodzin a pytalam opiekunow i podali bledne informacje. Tu przeksztalcaja imiona i czasami sami nie wiedza jakie to imie bylo. Rowniez co do dat urodzenia to  wielki problem. My rowniez mamy podobny problem z naszymi siostrami, na poczatku podaja imiona i po pewnym czasie sie okazuje ,ze maja zupelnie inne. Pozdrawiam goraco. Rut"

piątek, 1 marca 2013

„Bo Ciebie jeszcze nikt nie wybrał”, czyli o naszej decyzji związanej z kosztami adopcji


Dziękujemy za zrozumienie i zapoznanie się:

Ważne. Przyjęliśmy dzieci pod opiekę od połowy 2012 roku, bo były w sytuacji dramatycznej. Od początku pomagamy wszystkim równo, choć część z nich do dziś nie ma Rodzica Adopcyjnego. Dzieje się tak, ponieważ niewykonalnym jest wytłumaczenie 5letniemu maluszkowi, że on nie będzie jadł jak jego kolega obok, bo jego jeszcze nikt nie wybrał..  To nieludzkie. Dlatego osoba rozpoczynająca adopcję w 2013 jest proszona o uzupełnienie w toku adopcji kosztów poniesionych na pomoc dziecku także w 2012, wysokości 50% opłaty rocznej. To kilkanaście złotych więcej miesięcznie, niż sama opłata bieżąca za 2013. Przepraszamy za niedogodność, ale prosimy o zrozumienie. Inne rozwiązanie jest niemożliwe ze względu na specyfikę programu i objęte nią dzieci. Dziękujemy!