Drodzy Czytelnicy - wracamy po ponad roku!
W marcu 2016 straciliśmy kontrolę nad naszym fundacyjnym blogiem. Po wielu miesiącach udało się odzyskać dostęp do zhakowanego konta i wracamy do Was. Posty datowane między 03.3016 a 09.2017 to rekonstrukcja wydarzeń w tego okresu. Bieżące prowadzenie rozpocznie się najprawdopodobniej w listopadzie 2017. Bardzo przepraszamy za niedogodności i dziękujemy za czas oczekiwania na aktualności ze świata naszych Podopiecznych.

Szukaj na tym blogu

sobota, 31 sierpnia 2013

Rozdajemy wyprawkę do szkoły!

W trakcie gdy s.Rut z Tanzanii poza regularną pracą; remontuje przedszkole, buduje łóżka z drewna, szyje dzieciom mundurki, robi dla nas zdjęcia i profile 2013 (aktualizacje formularzy), s.Alina zajęła się wyprawką szkolną. Dzieci dostały piórniki, ołówki, książki i zeszyty. Teraz tylko się uczyć ;)

Komplet zdjęć ze wszystkich wydarzeń zawsze na stronie Fundacji w galeriach, a poniżej dla zaglądających tutaj ;)
Zapraszamy serdecznie do pomagania dzieciom - do usostępniania postów, zdjęć, propagowania tej formy pomagania skrajnie biednym. Głodne dziecko niczego się nie nauczy! A we wrześniu do programu wlączymy kolejną 50tkę dzieci ze szkoły podstawowej w Kamerunie. Wspierać nas będzie w działaniach na misji s.Tadeusza z sióstr św.Dominika.





piątek, 30 sierpnia 2013

Koniec wakacji 2013 w Yaounde

Szkoła zbliża się nieubłaganie, dlatego przekazujemy Wam zdjęcia wakacyjne z Kamerunu przysłane przez s.Alinę. W poprzednim poście s.Alina pisała iż koniec wakacji upłynął jej na spotkaniach z dziećmi i rodzicami, ale w same wakacje misjonarka kameruńska na misji nie próżnowała. To jej zawdzięczamy zdjęcia dzieci z wakacji na misji - zapewne odpowiednik naszych półkolonii ;)
ASANTENI!

WSPOMNIENIA Z WAKACJI!


Pełna galeria zdjęć - NA STRONIE FUNDACJI

Prace plastyczne i wycinanki:


Przedstawienie i odgrywanie scenek:


Konkursy!


Nauka robienia kartek pocztowych:


Pyszna i pożywne zakończenie wakacji na misji:




czwartek, 29 sierpnia 2013

Kocyki dla dzieci z wioski poza misją tanzańską i kocyki dla kameruńskich Podopiecznych

Mieliśmy już okazję prezentować zdjęcia wykonane w trakcie ubierania pościeli dla dzieci w Tanzanii, wielu z Państwa pyta, czy kocyki otrzymały także dzieci spoza samej misji Mji Wa Huruma - informujemy, że tak. Poprosiliśmy misję o kilka dodatkowych zdjęć z tego wydarzenia i czekamy ;)

A poniżej dobra wiadomość dla Rodziców i Przyjaciół misji w Kamerunie. I tak dzieci ku ogólnej radości dostały kolorowe kocyki i pościele. Kilka słów o tym napisała s.Alina:
"Kochani Dobroczyńcy!
Pozdrawiam Was serdecznie już z Kamerunu, po moim powrocie z urlopu! Moje pierwsze dni są pełne spotkań z dzieciakami i ich rodzicami, bowiem koniec wakacji nadszedł  i czas wysłać wszystkich do szkol...Nowy rok szkolny rusza w Kamerunie 2 września.
Po moim powrocie na dzieci czekały już niespodzianki, kocyki i pościele wysłane przez Fundacje. Radość była wielka tym bardziej, ze teraz jesteśmy w czasie pory deszczowej i noce są naprawdę zimne, stad dary ucieszyły wszystkich.
Nie wszystkie dzieci mogły przyjść na wspólne spotkanie, niektórzy wiec odebrali dary później.
Dziękuje serdecznie w imieniu dzieci, młodych i ich rodzin! Pamiętamy o Was w naszych modlitwach. Niech Jezus wynagradza Wasze dobro. Serdecznie pozdrawiam s.Alina"

Do pełnej galerii zapraszamy tutaj: GALERIA 
A kilka fotografii poniżej:


Dzieci postanowiły także z pomocą s.Aliny - podziękować!




środa, 21 sierpnia 2013

Pościel i kocyki są już w Tanzanii i służą dzieciom!

(Uwaga aktualizacja postu  - są zdjęcia! ;)

Nasza europejska myśl w chłodne wieczory wędruje zazwyczaj ku ciepłej herbacie z cytryną, miękkiej poduszce i puszystym kocu. O tym wszystkim afrykańskie dzieci często  mogą tylko pomarzyć.

Afryka to kontynent kojarzący się przede wszystkim z żarem, który podczas dnia leje się z nieba. Jednak w nocy temperatura spada i ciepłe okrycie podczas snu jest nieodzowne.  Kiedy organizm nie marznie, łatwiej mu oprzeć się chorobom, zwłaszcza malarii.

Długo czekaliśmy na pozytywne wieści i sporo stanęło na drodze, ale już wiemy! I mamy zdjęcia!
I jak pisze s.Rut z Kigera: ""Wysyłam zdjęcia z akcji pościele oraz kocyki. Szkoda, że wszycy nie widzieli radości dzieci, ale myślę, ze długo zapamiętają ten dzień. DZIĘKUJĘ!!!!"
I rzeczywiście - choć dzieci ścieliły sobie same w nowych czystych łózkach, to na ich twarzach nie wudać żadnego grymasu, a jedynie najszerszy uśmiech!

Kocyki i pościel, które już trafiły do Tanzanii, są dla dzieci prezentem na wagę złota. Jednak nie od razu mogły  się one cieszyć  z tak cennego podarunku.  Ze względu na trudne warunki bytowe kilkorga z nich (m. in. robactwo), rozdawanie kocyków było czasowo wstrzymane. Informacje, które ostatnio napłynęły do nas z Afryki, były tym razem pomyślne. Trudna sytuacja noclegowa została częściowo opanowana dzięki pomocy z zakupem łóżek z Fundacji WATOTO i kocyki można było przekazać dzieciom, które nie kryły swojego szczęścia. Do tej pory spały na łóżkach z trawy lub na gołej ziemi, mając pod głową zwitek szat lub ubrania. Kocyki wraz z pościelą pomagającą utrzymać higienę, to dla nich prawdziwy luksus i prawdziwy powód do wielkiej radości.

Każdy przekazany komplet do spania to coś więcej niż tylko materialny podarunek. To także budująca świadomość, że nie przechodzi się obojętnie obok dzieci potrzebujących wsparcia, nawet jeśli mieszkają na innym kontynencie.
Każdemu, kto przyłączył się akcji „Kocyki dla dzieci z Afryki” i tym samym wywołał szeroki uśmiech na twarzy najmłodszych – Dziękujemy!



Poniżej zajawka, a my zapraszamy do GALERII ZDJEĆ ;)












wtorek, 6 sierpnia 2013

Prąd w Tanzanii

Niewiele osób pamięta jeszcze jak to jest nie mieć prądu.

 Jak to jest nie mieć światła?
W naszej Misji w Tanzanii, prąd jest, ale ograniczony czasowo i miejscowo - tylko do oświetlenia pokoi i w przedszkolu. Tylko w przedszkolu można włączyć telewizor, w świetlicy, która służy wszystkim mieszańcom ośrodka, już prądu nie ma.
I nie od zawsze jest prąd. Dopiero w ubiegłym roku (2012)  udało się Siostrze Rut uzyskać fundusze i wykonać instalację w podstawowej wersji - także od zeszłego roku w ośrodku Kigera Etuma jest prąd solarny.
Nie ma natomiast prądu w wiosce. I nie ma światła. Około godziny 18.00 robi się w Tanzanii już tak ciemno, że dzieci szkolne nie są w stanie odrabiać lekcji, ani się uczyć. Zapada noc. A ponieważ w ciągu dnia również nie mają na naukę zbyt wiele czasu, gdyż zajmują się zazwyczaj młodszym rodzeństwem, przygotowują posiłki lub w inny sposób pomagają rodzicom bądź opiekunom w prowadzeniu domu, nauka bywa trudna nie z ich winy. Czasem niemożliwa bez pomocy.
Rozwiązaniem takiej sytuacji może być lampka solarna, którą można ładować w ciągu dnia i wieczorami wykorzystywać do nauki czy odrabiania lekcji. Koszt takiej lampki przewyższa jednak możliwości finansowe przeciętnej rodziny ieszkającej w Afryce, a nawet gdyby taki budżet posiadali - głód i jego zaspkojenie to jednak priorytet.

Mamy informację od Siostry Rut, że lampki solarne się przydają, są wspaniałym prezentem i cennym skarbem dla rodzin dzieci i samych dzieci z programu adopcyjnego. Lampkę solarną można zakupić w wielu miejscach. Np. lampka solarna SUNNAN z IKEA. Koszt takiej lampki 59,99zł, a radość i uśmiech dziecka bezcenne.

IKEA prowadzi także ważny program: „Za każdą sprzedaną lampkę na baterie słoneczne SUNNAN, IKEA Foundation przekazuje jedną taką samą lampkę na rzecz UNICEF i Save the Children, by umożliwić dzieciom w Indiach i Pakistanie zabawę, naukę i czytanie również po zmierzchu.
Przekazywanie lampek na baterie słoneczne stanowi ważny wkład w pomoc dzieciom w krajach rozwijających się, dla których pozostanie w szkole wiąże się z dużym wysiłkiem, ponieważ mogą zasiąść do nauki dopiero w nocy, po zakończeniu wszystkich obowiązków domowych.
Do tej pory sprzedaliśmy 700,000 lamp. Pomóżcie nam zwiększyć tę liczbę do miliona. Wspólnie możemy stworzyć dzieciom z ograniczonym dostępem do elektryczności warunki do nauki również po zachodzie słońca.” Źródło: http://www.ikea.com/ms/pl_PL/sunnan/sunnan.html

Gdy nadchodzi godzina 17 i słońce pomału znika za horyzontem i u naszych dzieci robi się ciemno..






piątek, 2 sierpnia 2013

Paczka wysłana przez uczniów z Koła Misyjnego z SP w Jankowicach dotarła na misję!

Dostaliśmy wiadomość i zdjęcia z Tanzanii, że paczka wysłana przez uczniów z Koła Misyjnego ze Szkoły Podstawowej im. Stanisława Staszica w Jankowicach dotarła na Misję już 30.06.
Teraz udało się siostrze dosłać nam zdjęcia i potwierdzenie.

Uczniowie z Koła Misyjnego, którym opiekują się Pani K. Pakura i  Ks. T. Stachoń,  przez miesiąc zbierali dary dla swoich kolegów z Tanzanii. Ich rówieśnicy z Tanzanii otrzymali przybory szkolne - kredki, mazaki, ołówki, zeszyty, bloki rysunkowe, kolorowanki, drobne zabawki - samochodziki, plastikowe zwierzątka i puzzle oraz słodycze – lizaki i landrynki, czyli takie, które lubią najbardziej.
Jak napisała s.Rut: „Dziękujemy za otwarte serca dla biednych!”
Wszystkie otrzymane dary sprawiły dzieciom ogromną radość.

Dziękujemy uczniom z Koła Misyjnego i ich opiekunom za otwarcie serc na potrzeby innych.
Tak niewiele trzeba, aby pomóc!



Korzystając z okazji prosimy o kontakt z Fundacją w sytuacji wysyłania paczek z rzeczami nowymi. Zwykle celnicy wymagają w ich przypadku opłat celnych, poradzimy jak zminimalizować tę możliwość (adopcja@majaprzyszlosc.org.pl).